Wiele innych czynów...
Czyny są różne. Czasami robimy coś na pamięć. Bardzo często stwierdzenie to tyczy się kierowców. Jeżdżą po ulicach nie stosując się do nowych oznaczeń Jeżdżą tak jak wczoraj i przedwczoraj, bo tak było prawidłowo. Nie interesuje ich fakt, że znaki mogły nieco się zmienić. Nie obserwują ulic na bieżąco. Niekiedy działamy pod wpływem presji. Ktoś wymusza na nas zachowanie. Szczególnie młody buntownik nie zgadza się z decyzjami rodziców. Chcą tego ok. Czyni tak jak mu przykazują, ale tylko za sprawą nerw i po długim stawianiu oporu. Robimy też wiele rzeczy na pozór. Ktoś nam każe coś zrobić i tak czynimy. Nie wkładamy w daną czynność żadnego zaangażowania. Robimy to bardzo powierzchownie, tak od niechcenia. Wycieramy kurz z telewizora ale półkę, na której stoi omijamy. Po co się przykładać?